op art vertigo wystawa w wiedeńskim mumok

Op Art – darmowe plakaty do druku i relacja z wystawy

Wizyta na wystawie poświęconej sztuce Op Art zmobilizowała mnie do podzielenia się projektami plakatów, które stworzyłam kilka miesięcy temu. Op Art jest mi bardzo bliski, bo minimalistyczny i przystępny – także dla potencjalnych twórców. Zapraszam na relację z wystawy w wiedeńskim MUMOK-u i do pobierania bezpłatnych plakatów inspirowanych op art-em.

Vertigo – Op Art and a History of Deception 1520 – 1970 – pod takim tytułem odbywa się wystawa w wiedeńskim Muzeum Sztuki Współczesnej‎ (MUMOK). Przed wejściem jak najbardziej stosowne ostrzeżenie przed potencjalnymi skutkami obcowania z tym rodzajem sztuki: „Niektóre z prac prezentowanych na wystawie wykorzystują techniki stymulacji wzrokowej, które mogą prowadzić do dyskomfortu fizycznego.” To ostrzeżenie przekazuje istotę Op Art-u: tej sztuki się przede wszystkim doświadcza, aż po tytułowe vertigo, czyli zawroty głowy.

Czym jest Op Art

Odwołanie się do XVI-wiecznych korzeni Op Artu pokazuje, od jak dawna artyści eksperymentują z efektami optycznymi, by wywołać reakcję odbiorcy. Do uzyskania pełnej mocy Op Art potrzebował jednak lepszej znajomości psychofizjologii. Ruch, który szczyt popularności zyskał w latach 60-tych XX wieku, zrodził prace oddziałujące na wszystkie nasze zmysły. Grafiki, obrazy i instalacje Op Art wpływają na nasze ciała i poczucie przestrzeni, równowagi, a nawet rzeczywistości.

Dzieła nurtu Op Art:

  • skupiają się na odbiorcy – pobudzają do autorefleksji na temat indywidualnych (fizjologicznych, psychologicznych, intelektualnych) reakcji na dzieło,
  • mogą się zmieniać w zależności od miejsca, z którego je oglądamy – zachęcają do poruszania się i testowania różnych punktów widzenia,
  • wykorzystują złudzenia optyczne, igrają z naszymi zmysłami,
  • nie są ukończone – relacja między twórcą, dziełem i odbiorcą podlega zmianom i wciąż nowym reakcjom.

Relacja z wystawy

Już przed wejściem do budynku MUMOK-u zostajemy wciągnięci w klimat wystawy, dzięki wzorom na schodach. “Promenade cromatique” to dzieło Carlosa Cruz-Diaza.

schody op art

Sama wystawa zaprojektowana jest na wzór labiryntu, którym wędrujemy między trikami, efektami, złudzeniami. Jednak to, co wydaje się grą bieli i czerni stworzoną w wyobraźni artysty, wcale nie musi tym być. Obecna na wystawie grafika Edwarda Wadswortha „Camouflaged Ship in Dry Dock” rejestruje przecież zjawisko tzw. dazzle camouflage, który Brytyjczycy stosowali podczas I Wojny Światowej na swoich okrętach. To przewrotność Op Artu w pełnej krasie.

Edward Wadsworth „Camouflaged Ship in Dry Dock”

Warto sięgnąć po broszurę towarzyszącą wystawie. Objaśnia ona rozmaite efekty stosowane przez artystów, a tym samym zachęca do eksperymentowania – tak w odbiorze jak i w tworzeniu. Warto o nich poczytać, choćby po to, aby móc je nazwać, gdy zostaną dostrzeżone. Niektóre – jak choćby efekt moiré, czy wykorzystanie motywu spirali – pojawia się tu często.

okładka broszury wystawy vertigo

Plakaty inspirowane Op Art-em

Pisałam już kilka razy, że lubię eksperymentować z możliwościami jakie nie-grafikom daje Canva (czytaj tu o plakatach motywacyjnych i tu o plakatach botanicznych). Tym razem stworzyłam proste plakaty, o których mój syn mówi, że są jak wciągające tunele. Plakaty powstały kilka miesięcy temu, ale dopiero teraz, po wizycie w MUMOK-u nabrałam odwagi, aby je pokazać.

Chciałam, aby były minimalistyczne. Chciałam, aby dało się je wykorzystać w domu i szkole. Stąd motyw miesięcy i dni tygodnia oraz wersja polska i angielska. Chciałam, aby były uniwersalne. Przygotowałam więc wersje z białym i czarnym tłem, aby umożliwić dowolne łączenie wzorów. Myślę, że swobodnie można je drukować do formatu A3 włącznie.

wizualizacja plakaty opart w ramach
plakaty op art z czarnym tłem
plakaty op art z dniami tygodnia i miesiącami

Pobierz bezpłatnie plakaty inspirowane Op Artem (format PDF):

Odwiedź mnie na Facebookufacebook.com/SarnieZycie
Zajrzyj na mój #bookstagraminstagram.com/sarnie.zycie

Podobne posty – zainspiruj się!

Agata Szczotka-Sarna

Fanka prostych przyjemności - dążę do bardziej świadomego życia, poszukuję minimalizmu w miejskim życiu. Prywatnie jestem mamą Edgara i Eryki, żoną M., właścicielką buldożka francuskiego imieniem Brutus. Staram się w swoim tempie i stylu godzić to, co rodzinne, z tym, co zawodowe. Dzięki blogowi spełniam się jako twórcza dusza.
Agata Szczotka-Sarna