Pisanie odręczne – oldskulowa czynność i moc korzyści

Pisanie odręczne to jeden z tych nawyków, który ani myślę zmieniać. Ale skoro już i tak często sięgam po ołówek i pióro, chcę wiedzieć, czy warto. Postanowiłam sprawdzić, czy odręczne pisanie przynosi jakieś konkretne korzyści oraz dowiedzieć się, czy tylko ja zauważam dobroczynny wpływ prowadzenia odręcznych zapisków na samopoczucie.

Read more Pisanie odręczne – oldskulowa czynność i moc korzyści

Sobotni slow seans nr 2 – małe wielkie życie

Korzenie, pasja i powołanie. Najważniejsze motywy w trzech filmach w reżyserii Lassego Hallströma: Wbrew regułom, Czekolada, Kroniki portowe. Pod hasłem „małe wielkie życie” zapraszam na Sobotni Slow Seans nr 2.

Read more Sobotni slow seans nr 2 – małe wielkie życie

Sobotni Slow Seans nr 1 – piękne kadry

Czy jest coś takiego jak kino spod znaku slow? Tak. I pewnie są też setki definicji slow cinema, do których nie zamierzam dokładać swojej. Zamierzam za to w cyklu Sobotni Slow Seans zaprosić was na filmy, które mieszczą się w moim sposobie pojmowania slow cinema. Zawsze będą to filmy, które oglądałam wielokrotnie, a każdemu sensowi będzie towarzyszył motyw przewodni. Zapraszam na pierwszy seans pod tytułem „Piękne kadry” z dwoma filmami: Samotny mężczyzna oraz Szpieg.

Read more Sobotni Slow Seans nr 1 – piękne kadry

Szczęście w kolorze blue – dwie książki o tym, jak być szczęśliwym

Jak być szczęśliwym? Odpowiedzi szukam w dwóch książkach: jednej angielskiej, drugiej hiszpańskiej. Na warsztat biorę dwie lektury: “Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym)” Lee Crutchleya i “Morze pomysłów na bezmiar szczęścia”, sygnowane przez firmę Mr. Wonderful.

Read more Szczęście w kolorze blue – dwie książki o tym, jak być szczęśliwym